Dzień 1

Naszą wycieczkę do Madrytu zaczęliśmy pod szkołą, spod której autokary przewiozły nas na lotnisko w Modlinie. O godzinie 11:50 wylecieliśmy i 3, 5 godziny później byliśmy na miejscu. Gdy wysiedliśmy z samolotu, przywitało nas słoneczko i ciepełko. Po przyjeździe do hostelu Aguilar, wyruszyliśmy na zwiedzanie okolicy. Zobaczyliśmy Kościół św. Heronima, byliśmy na Puerta del Sol i odwiedziliśmy Plaza Mayor. Pod koniec dnia udaliśmy się do Museo del Jamon, czyli po prostu muzeum szynki na obiadokolację. Gdy wszyscy już zjedli, wróciliśmy do hostelu, żeby odpocząć.

Dzień 2

Tuż po śniadaniu udaliśmy się na całodniowy spacer po Madrycie. Na Puerta del Sol oglądaliśmy misia z drzewem poziomkowym, który znajduje się w herbie Madrytu. Byliśmy na Plaza de Spania, jednym z najbardziej znanych placów w Madrycie, na którym znajduje się pomnik Miguela Cervantesa oraz Torre de Madrid, budynek, który aż do 1988 był najwyższy w Madrycie. Przeszliśmy się po Casa de Campo, największym miejskim parku oraz mieliśmy chwilę wolnego w parku Retiro. Kolejnym miejscem, które zwiedziliśmy był Pałac Królewski. Zwiedziliśmy wnętrza pałacu oraz katedrę. Po całym dniu zwiedzania, udaliśmy się na obiadokolację do tego samego miejsca, co dzień wcześniej. Po zjedzeniu, wróciliśmy do hostelu, aby się zrelaksować.

 

Dzień 3

 Trzeci dzień zaczął się od czasu wolnego na Puerta del Sol. Następnie udaliśmy się do Museo del Prado, żeby zobaczyć obrazy artystów takich jak: El Greco, Velazquez, Goya i wielu innych. Po wyjściu z muzeum, odwiedziliśmy ogród botaniczny, w którym były między innymi drzewka bonsai. Każdy mógł spędzić chwilę w otoczeniu pięknej przyrody. Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy był największy dworzec kolejowy w Madrycie Estacion de Atocha, na którym zresztą jedliśmy. Po wyjściu z dworca, udaliśmy się na chwilę do hostelu, żeby potem pójść na obiadokolację do muzeum szynki.

 

Dzień 4

Całodniowa wycieczka do Toledo i Escorial, poza Madrytem. Wyjechaliśmy przed południem, od razu po śniadaniu, by zdążyć przed korkami i zwiedzić wszystko, co było zaplanowane. Po drodze zobaczyliśmy wiele ciekawych widoków gór i różnych zabytków, które nie były w planie. Gdy dotarliśmy na miejsce, odwiedziliśmy wielki pałac, gdzie największą atrakcją był pozłacany ołtarz z władców Hiszpanii. Po zwiedzeniu tego pałacu, mieliśmy czas na zjedzenie obiadu w dowolnej restauracji, którą sami wybieraliśmy. Na koniec zwiedziliśmy Bazylikę w Dolinie poległych, która była przeogromna. Została wybudowana w kamieniu i wygląda jak jaskinia. Znajduje się tam grób generała Franco i żołnierzy, którzy walczyli o obu stronach podczas wojny domowej. Po tej wycieczce zjedliśmy kolację w "Museo de Jamon", gdzie znowu nie dali szynki, chociaż specjalizowali się w daniach z szynką.

 

Dzień 5

Od rana sprzyjał nam humor, bo dziś była sześciogodzinna wycieczka do Parku Rozrywki "Parque de Atracciones de Madrid". Wcześniej jednak, pojechaliśmy zwiedzać arenę byków " Las Ventas". Pan, który nas oprowadzał, opowiedział nam o całym kompleksie i o nadchodzących walkach z bykami. Po tej wycieczce udaliśmy się metrem do parku rozrywki, w którym poszliśmy na każdą atrakcję, by jak najwięcej przetestować ich i wybrać najlepsze. Po sześciu godzinach zabawy, pojechaliśmy do Muzeum Królowej Zofii, gdzie znajdował się obraz Pabla Picassa "Guernica" i inne dzieła tego mistrza oraz obrazy Salvadora Dalego. Po zwiedzaniu, tego miejsca, pojechaliśmy na kolację do "Museo de Jamon", gdzie znowu nie podali szynki.:)

 

Dzień 6

Po śniadaniu musieliśmy się spakować, gdyż wyjeżdżaliśmy tego dnia. Przed wyjazdem pojechaliśmy zwiedzić stadion Real Madryt'u – Santiago Bernabeu. W tym kolosalnym budynku mieściła się również wielka wystawa pucharów, nagród i całej historii klubu, razem z boiskiem, trybunami oraz pomieszczeniami dla kibiców. Na lotnisku nie mieliśmy żadnych problemów i szczęśliwi wróciliśmy do Polski.

 

Wiktoria Jaroszewicz i Aleksander Mussmann – klasa IIa